Rzadkie korzystanie z solarium też jest dla zdrowia szkodliwe, bo nie istnieje bezpieczna dawka promieniowania UV z tego typu urządzeń. Każda sesja, nawet jednorazowa przed „ważnym wyjściem”, dokłada do życiowej puli uszkodzeń skóry i podnosi ryzyko nowotworów. Międzynarodowa Agencja Badania Raka (IARC) zalicza solaria do czynników rakotwórczych grupy 1, czyli o udowodnionym działaniu kancerogennym u ludzi. Jeśli chcesz świadomie zdecydować, jak bardzo ryzykujesz, przeczytaj ten tekst do końca.
Czym jest solarium i jakie promieniowanie UV emituje?
Urządzenie do sztucznego opalania to zamknięty system lamp UV, w którym ciało znajduje się bardzo blisko źródła promieniowania. Możesz leżeć w poziomie na tzw. łóżku opalającym albo stać w pionowej kabinie opalającej. Sesja zwykle odbywa się w małym, nagrzanym pomieszczeniu, trwa od kilku do kilkunastu minut i ma dać szybki efekt „wakacyjnej” opalenizny bez wychodzenia na słońce.
Naturalne światło słoneczne zawiera kilka składników: promieniowanie UVA, UVB, UVC, światło widzialne oraz promieniowanie podczerwone. Warstwa ozonowa zatrzymuje UVC, więc do ziemi dociera głównie UVA i część UVB, a także widzialne i podczerwień. W urządzeniach opalających stosuje się jedynie UVA i UVB, bez UVC, jednak natężenie wiązki bywa bardzo wysokie – 10 minut opalania może odpowiadać mniej więcej około 2 godzinom pełnego słońca. W wielu krajach europejskich moc lamp ogranicza norma do 0,3 W/m², czyli poziomu porównywanego z maksymalnym nasłonecznieniem w bezchmurny dzień na równiku.
Promieniowanie UVA ma długość fali 320–400 nmutrata elastyczności skóry, pojawianie się drobnych i głębszych zmarszczek, ścieńczenie oraz wysuszenie skóry. UVA słabo pobudza melanocyty, więc sama opalenizna jest raczej powierzchowna i krótkotrwała, za to bardzo silnie przyspiesza procesy przewlekłego starzenia się skóry, łącznie z rozwojem elastozy posłonecznej. Ten zakres praktycznie nie uczestniczy w syntezie witaminy D.
Promieniowanie UVB ma krótszą długość fali, około 280–320 nm, i działa głównie w obrębie naskórka, przede wszystkim warstwy rogowej. To ono odpowiada za powstawanie trwalszej opalenizny, bo silnie pobudza melanocyty do produkcji melaniny. W naturalnym słońcu UVB jest potrzebne do wytwarzania witaminy D, ale w nadmiarze bardzo łatwo powoduje rumień, poparzenie skóry z pęcherzami, reakcje alergiczne i mikrouszkodzenia DNA. Uszkodzenia te kumulują się i po latach mogą skutkować nowotworem skóry.
W urządzeniach opalających stosuje się różne rodzaje lamp UV. Lampa niskociśnieniowa zwykle znajduje się poniżej linii ramion i służy do opalania ciała, natomiast lampa wysokociśnieniowa jest przeznaczona do twarzy, szyi i dekoltu. Coraz częściej spotyka się także lampy hybrydowe/kolorowe emitujące światło o określonej długości fali oraz lampy kolagenowe, w których dominuje promieniowanie podczerwone. Istotne parametry to moc lampy (nie więcej niż 0,3 W/m²), udział UVA/UVB oraz żywotność lampy na poziomie 500–800 godzin. Po przekroczeniu tego czasu widmo i natężenie mogą się zmieniać w niekontrolowany sposób.
Nawet urządzenie spełniające normę 0,3 W/m² i wyposażone w „bezpieczne” lampy wciąż emituje promieniowanie UV zaliczone przez IARC do kancerogenów klasy I, więc każda sesja stanowi realne obciążenie skóry i nie jest neutralna dla zdrowia.
Czy rzadkie korzystanie z solarium jest szkodliwe dla zdrowia?
W 2009 roku Międzynarodowa Agencja Badania Raka (IARC) zaliczyła urządzenia opalające do grupy 1 czynników rakotwórczych. Oznacza to, że udowodniono ich działanie kancerogenne u ludzi, podobnie jak w przypadku palenia tytoniu. Decyzja nie rozróżnia użytkowników na „częstych” i „okazjonalnych” – sam fakt ekspozycji na silne UV z lamp traktuje się jako działanie rakotwórcze.
W praktyce pojedyncza lub kilka wizyt w roku oznacza oczywiście mniejsze bezwzględne ryzyko niż wieloletnie, regularne sesje. Nie istnieje jednak żadna „bezpieczna dawka” promieniowania UV z lamp. Każde naświetlenie zwiększa Twoją całkowitą dawkę życiową i może powodować mikrouszkodzenia DNA, których organizm nie naprawi w 100%. Do tego już sporadyczne wejście przyspiesza fotostarzenie skóry, czyli procesy, które po latach przekładają się na widoczne zmarszczki, przebarwienia i utratę jędrności.
W badaniach epidemiologicznych za „sporadyczne” korzystanie często uznaje się kilka sesji w roku, a za regularne – kilkanaście lub kilkadziesiąt wizyt, powtarzanych rok po roku. Ryzyko rośnie razem z częstotliwością, długością sesji i ich intensywnością. Nawet pojedyncza, ale mocna ekspozycja zakończona rumieniem lub poparzeniem skóry stanowi dla organizmu poważne obciążenie i zwiększa prawdopodobieństwo późniejszych problemów.
Promieniowanie w lampach nie jest narzędziem profilaktyki zdrowotnej. Nie zapewnia stabilnego poziomu witaminy D, za to podnosi ryzyko nowotworów skóry i oczu, nasila przewlekłe starzenie się skóry i może wywoływać liczne ostre reakcje skórne. Dlatego większość towarzystw dermatologicznych oraz onkologicznych zaleca całkowitą rezygnację z solarium, niezależnie od częstotliwości korzystania.
Co mówią badania o ryzyku nowotworów przy korzystaniu z solarium?
Analizy prowadzone przez IARC i liczne zespoły naukowe wykazały, że ekspozycja na promieniowanie UVA i UVB z lamp zwiększa ryzyko kilku typów nowotworów. U użytkowników solarium częściej stwierdza się czerniaka złośliwego, raka podstawnokomórkowego i raka kolczystokomórkowego skóry, a także niektóre formy raka oczu. Zależność jest szczególnie wyraźna u osób, które zaczęły się opalać sztucznie w młodym wieku.
Metaanalizy wykazały wzrost ryzyka nowotworów skóry nawet o około 75% u osób, które regularnie korzystały z urządzeń opalających przed 30–35 rokiem życia. Im wcześniej dochodzi do pierwszej ekspozycji i im większa jest łączna liczba sesji, tym większe ryzyko zachorowania w dorosłości. To właśnie dlatego część państw, jak Australia czy Brazylia, wprowadziła całkowity zakaz komercyjnych salonów opalania, a Polska zabroniła korzystania z łóżek opalających osobom poniżej 18. roku życia.
Jak przełożyć te dane na pojedyncze, sporadyczne wizyty? Nie da się wskazać progu, poniżej którego ryzyko byłoby równe zeru. Przy małej liczbie ekspozycji jest ono prawdopodobnie niższe, ale każda sesja zwiększa całkowitą dawkę UV w Twoim życiu. To, czy dojdzie do rozwoju nowotworu, zależy też od fototypu, liczby znamion, predyspozycji genetycznych i wcześniejszych oparzeń słonecznych, więc nie sposób precyzyjnie przewidzieć indywidualnego ryzyka.
Nawet sporadyczne korzystanie jest szczególnie niebezpieczne w pewnych grupach. Dotyczy to osób z fototypem I i II (bardzo jasna skóra, rude lub blond włosy), z licznymi znamionami barwnikowymi lub piegami, z przypadkami nowotworów skóry w rodzinie, a także osób, u których już rozpoznano stany przednowotworowe lub nowotwory skóry. U nich dodatkowe dawki UV mogą zadziałać jak mocny bodziec przyspieszający rozwój choroby.
Jak promieniowanie UV z solarium kumuluje się w skórze z biegiem lat?
Każde naświetlenie – czy to ze słońca, czy z lamp – wywołuje w komórkach skóry realne zmiany. Pojawiają się uszkodzenia DNA, zmiany w strukturze białek, degradacja kolagenu i elastyny. Organizm próbuje je naprawiać, ale system naprawczy nigdy nie działa w pełni bezbłędnie. Część błędów pozostaje, kumuluje się i z biegiem lat zwiększa ryzyko mutacji nowotworowych oraz trwałego, przewlekłego starzenia się skóry.
Dermatolodzy mówią o zjawisku „pamięci skóry”. Ekspozycje z dzieciństwa i wczesnej młodości – w tym kilka wejść do solarium na studniówkę czy wakacje – są szczególnie istotne, bo młoda skóra reaguje intensywniej na UV. Objawy, takie jak przebarwienia, zmarszczki czy nowotwory, pojawiają się często dopiero po 10–20 latach, kiedy trudno już powiązać je z konkretną wizytą w salonie.
W praktyce skóra nie rozróżnia „okazjonalnego” i „stałego” opalania. Liczy się łączny czas i intensywność ekspozycji: słoneczne urlopy, praca w ogrodzie, spacery w południe, a do tego sesje w kabinie. Nawet jeśli odwiedzasz salon rzadko, każda taka wizyta dokłada porcję uszkodzeń do tej samej, wspólnej puli.
Opalenizna – niezależnie od tego, czy pochodzi ze słońca, czy z lamp – jest zawsze reakcją obronną skóry na uszkodzenie UV, więc nawet sporadyczne sesje kumulują szkody i mogą dać widoczne problemy dopiero po wielu latach.
Jakie skutki uboczne może wywołać nawet sporadyczne stosowanie solarium?
Skutki uboczne ekspozycji na silne UV dzieli się na ostre, widoczne bezpośrednio po naświetlaniu, oraz przewlekłe, które rozwijają się latami. Jednorazowa sesja może dać zaczerwienienie, poparzenie skóry, podrażnienie oczu czy złe samopoczucie, ale jednocześnie uruchamia procesy prowadzące do szybszego starzenia i wzrostu ryzyka nowotworów.
Nie wszystkie konsekwencje widać od razu. Część zmian dotyczy głębszych warstw skóry, układu odpornościowego czy naczyń krwionośnych. Dlatego to, że po okazjonalnym opalaniu skóra wygląda tylko „lekko zaróżowiona”, nie oznacza, że wewnątrz nie doszło do uszkodzeń struktur białkowych i DNA.
Jakie są natychmiastowe skutki opalania w solarium dla skóry i oczu?
Intensywne, nawet pojedyncze naświetlanie może wywołać szereg ostrych reakcji skórnych i ocznych. Najczęściej dotyczy to osób o bardzo jasnej karnacji, użytkowników leków fotouczulających (np. antybiotyków, leków przeciwzapalnych, tabletek antykoncepcyjnych, retinoidów czy niektórych ziół) oraz osób z już istniejącymi chorobami skóry.
Do najczęstszych natychmiastowych skutków należą:
- Rumień i poparzenia skóry z pęcherzami wypełnionymi płynem surowiczym, często połączone z obrzękiem skóry i silnym bólem.
- Reakcje alergiczne i pokrzywka, pojawiające się szczególnie przy równoczesnym stosowaniu perfum, dezodorantów lub kosmetyków z kwasami owocowymi i retinolem.
- Reakcje fototoksyczne i fotoalergiczne u osób przyjmujących leki takie jak antybiotyki, niesteroidowe leki przeciwzapalne, leki przeciwpsychotyczne czy preparaty z dziurawcem.
- Podrażnienie oczu, pieczenie, łzawienie i ryzyko stanów zapalnych spojówek lub rogówki, szczególnie przy braku okularów ochronnych.
- Objawy ogólne – bóle głowy, przegrzanie, zasłabnięcie, a nawet omdlenie lub udar cieplny, zwłaszcza u osób osłabionych, z chorobami serca czy w trakcie miesiączki.
Do ostrych powikłań zalicza się też nagłe zaostrzenia istniejących problemów skórnych. U osób z łuszczycą, rozległym trądzikiem, opryszczką czy bielactwem naświetlanie może nasilić stan zapalny, zwiększyć odczyn zapalny krostek, a u chorych na łupież pstry spowodować nierównomierne przebarwienia. W przypadku źle dezynfekowanych urządzeń rośnie też ryzyko zakażenia grzybicą oraz infekcji intymnych.
Jak sporadyczne wizyty na solarium przyspieszają starzenie się skóry?
W urządzeniach opalających dominuje promieniowanie UVA, które, wnikając głęboko, uszkadza włókna kolagenowe i elastynę. Ten proces nasila stres oksydacyjny i prowadzi do trwałej przebudowy skóry właściwej. Nawet jeśli sesje odbywają się tylko kilka razy w roku, z czasem dochodzi do utrwalenia zmian typowych dla fotostarzenia.
Skutkiem są widoczne objawy kliniczne: wcześniejsze pojawianie się zmarszczek, wyraźna utrata elastyczności skóry, nieregularne przebarwienia i plamy soczewicowate, pogrubienie skóry, sieć rozszerzonych naczynek, poszerzenie porów, przewlekłe wysuszenie i szorstkość skóry. Pojawiają się również problemy z gojeniem się ran, bo struktura tkanek jest trwale uszkodzona. U młodych osób część tych zmian bywa nieodwracalna, ponieważ zniszczone włókna kolagenowe nie regenerują się w pełni.
Nawet jeśli odwiedzasz urządzenie tylko kilka razy w roku, ale powtarzasz to przez wiele sezonów, efekt na twarzy, szyi i dekolcie może być wyraźny w porównaniu z osobą, która unika lamp i stosuje na co dzień krem z filtrem SPF. Różnice w jakości skóry najlepiej widać po kilkunastu latach, kiedy jedna osoba ma jeszcze gładką cerę, a druga już wyraźnie postarzałą twarz.
Szybka opalenizna „na specjalną okazję” może oznaczać trwały skok do przodu w procesie starzenia skóry, którego nie cofną nawet najlepsze kosmetyki czy zabiegi.
Jak rośnie ryzyko czerniaka i innych nowotworów skóry?
Czerniak należy do najbardziej agresywnych nowotworów skóry – szybko daje przerzuty, a przy późnym wykryciu wiąże się z dużą śmiertelnością. Jego rozwój silnie wiąże się z intensywną, przerywaną ekspozycją na UV, zwłaszcza powodującą poparzenia. Szczególnie narażone są osoby o jasnej karnacji, z licznymi znamionami oraz użytkownicy solarium, którzy zaczęli opalanie w młodym wieku.
Promieniowanie z lamp ma również związek ze wzrostem zachorowań na raka podstawnokomórkowego i raka kolczystokomórkowego. Każde dodatkowe źródło UV – czy jest to okazjonalna sesja w kabinie, czy długie opalanie na plaży – sumuje się z dotychczasową ekspozycją na słońce. Jeśli często dochodzi do rumienia lub poparzeń, ryzyko pojawienia się zmian nowotworowych rośnie szczególnie mocno.
Do pilnej konsultacji dermatologicznej powinny skłonić: nowe znamiona, zmiany o nieregularnym kształcie lub brzegu, niejednorodnym kolorze, szybko rosnące albo nagle zmieniające wygląd, a także znamię, które krwawi, swędzi lub boli. Taka czujność jest szczególnie ważna, jeśli kiedykolwiek korzystałaś lub korzystałeś z solarium.
Kto nie powinien korzystać z solarium nawet okazjonalnie?
Istnieją grupy osób, u których ryzyko ciężkich powikłań po ekspozycji na lampy jest tak wysokie, że zaleca się całkowitą rezygnację z tej formy opalania. W ich przypadku nawet jednorazowa sesja może zakończyć się silnym poparzeniem skóry, ciężką reakcją ogólną albo znaczącym wzrostem ryzyka nowotworu skóry.
Do grup, które nie powinny korzystać z urządzeń opalających, należą m.in.:
- Osoby poniżej 18 roku życia.
- Osoby o bardzo jasnej karnacji – fototyp I i II, z licznymi znamionami, piegami i przebarwieniami.
- Osoby z obecnymi lub przebytymi nowotworami skóry, stanami przednowotworowymi, silnie uszkodzoną przez słońce skórą, rozszerzonymi naczynkami.
- Osoby z przypadkami nowotworów skóry w rodzinie.
- Kobiety w ciąży, szczególnie w I trymestrze, oraz osoby w trakcie miesiączki.
- Osoby z chorobami serca i układu krążenia, cukrzycą, chorobami tarczycy i nerek, padaczką.
- Osoby przeziębione, z gorączką, chore na grypę, a także po operacjach lub w trakcie rekonwalescencji.
- Osoby z chorobami skóry: bielactwem, łuszczycą, rozległym trądzikiem, opryszczką, silnymi odczynami zapalnymi, świeżymi bliznami i niezagojonymi ranami, wysypką, łupieżem pstrym.
- Osoby po niedawnych zabiegach depilacji, peelingu, zamykania naczynek lub innych intensywnych procedurach kosmetycznych.
- Osoby przyjmujące leki i substancje fotouczulające – antybiotyki, niesteroidowe leki przeciwzapalne, leki przeciwbólowe i przeciwpsychotyczne, tabletki antykoncepcyjne, retinoidy, a także preparaty z dziurawcem czy kosmetyki z kwasami AHA/BHA i retinolem.
U dzieci i nastolatków, których skóra jest wyjątkowo wrażliwa, kumulacja uszkodzeń UV zaczyna się bardzo wcześnie, a mechanizmy naprawcze nie nadążają za liczbą mikrourazów. To jeden z powodów, dla których Polska i wiele innych krajów wprowadziło prawny zakaz korzystania z łóżek opalających przez osoby niepełnoletnie.
Jeśli dotyczy Cię choć jeden z wymienionych czynników, ryzyko nowotworów, ciężkich oparzeń i powikłań ogólnych rośnie tak bardzo, że „okazjonalne” solarium może mieć poważne konsekwencje i powinno być traktowane jako wyraźne przeciwwskazanie.
Jak zmniejszyć ryzyko, jeśli mimo wszystko sporadycznie korzystasz z solarium?
Najbezpieczniejszą decyzją z punktu widzenia zdrowia jest pełna rezygnacja z opalania w solarium. Jeśli jednak mimo wiedzy o zagrożeniach decydujesz się na sporadyczne wizyty, warto przynajmniej maksymalnie skrócić czas naświetlania i trzymać się rygorystycznych zasad bezpieczeństwa. Zmniejszysz w ten sposób przede wszystkim ryzyko poparzeń, reakcji alergicznych i zakażeń.
Zalecenia dotyczące bezpieczeństwa obowiązują dokładnie tak samo przy „okazjonalnym” i częstym korzystaniu. Pojedyncza sesja o dużej intensywności może wywołać poważne poparzenie, udar cieplny czy gwałtowne zaostrzenie choroby skóry. Zachowanie odstępu minimum 48 godzin między sesjami, unikanie codziennego opalania oraz niewchodzenie do kabiny w dniu intensywnej kąpieli słonecznej to absolutne minimum.
Jakie zasady bezpieczeństwa warto stosować przy okazjonalnym opalaniu w solarium?
Poniższe zasady nie sprawią, że opalanie stanie się „zdrowe”, ale mogą ograniczyć ryzyko oparzeń, zakażeń, powikłań ogólnych i częściowo zmniejszyć skalę uszkodzeń skóry:
- Wybieraj sprawdzone miejsce – zapytaj o moc lamp, zgodność z normą EN 60335-2-27 / PN-EN 60335-2-27:2014-02, żywotność lamp (500–800 godzin) oraz regularne przeglądy techniczne, poproś o wgląd w certyfikaty.
- Dopasuj czas naświetlania do fototypu skóry, zaczynaj od możliwie krótkich sesji, unikaj maksymalnych czasów nawet przed ważnym wyjściem.
- Zachowaj co najmniej 48 godzin przerwy między sesjami, nie opalaj się w kabinie codziennie i nie łącz tego z intensywną kąpielą słoneczną tego samego dnia.
- Przygotuj skórę – powinna być czysta, sucha, bez makijażu, perfum, dezodorantów, kosmetyków z kwasami, retinolem, olejkami cytrusowymi czy dziurawcem.
- Nie używaj zwykłych kremów SPF do plażowania w trakcie sesji, ewentualnie sięgnij po specjalistyczne preparaty przeznaczone do solarium oraz produkty ochronne na znamiona i usta.
- Zawsze zakładaj okulary ochronne udostępniane przez salon, samo zamknięcie powiek nie chroni przed uszkodzeniem siatkówki.
- Zdejmij biżuterię i zegarek, a znamiona, świeże blizny i wrażliwe miejsca osłoń plastry lub specjalnymi osłonkami.
- Sprawdź, czy łóżko lub kabina zostały dokładnie zdezynfekowane; w razie wątpliwości użyj dostępnego środka samodzielnie, by ograniczyć ryzyko zakażenia skóry i grzybic.
- Zadbaj o nawodnienie przed i po sesji, po wyjściu z kabiny odpocznij kilka minut, nie wchodź od razu pod gorący prysznic ani w intensywny trening.
- Po opalaniu zastosuj łagodzące, nawilżające kosmetyki, np. krem z aloesem, pantenolem, witaminą E, kwasem hialuronowym czy masłem shea, aby pomóc skórze w regeneracji.
Każdy silny rumień, pojawienie się pęcherzy, mocny świąd, nietypowe przebarwienia lub złe samopoczucie po wizycie powinny być dla Ciebie sygnałem, by zrezygnować z dalszego korzystania z urządzeń opalających i jak najszybciej skonsultować się z lekarzem.
Jakie są bezpieczniejsze alternatywy dla opalenizny z solarium?
Jeżeli zależy Ci na ciemniejszym odcieniu skóry, nie musisz wystawiać się na promieniowanie UVA i UVB. Istnieją metody, które nie uszkadzają DNA komórek, bo działają wyłącznie w obrębie warstwy rogowej naskórka lub dają jedynie efekt optyczny. Połączenie takich rozwiązań z codzienną ochroną przeciwsłoneczną pozwala zachować wygląd opalonej skóry przy zdecydowanie mniejszym ryzyku zdrowotnym.
Produkty te nie zwalniają jednak z ostrożności na słońcu. Pod nimi także trzeba stosować krem z filtrem SPF, bo opalony kolor – naturalny czy „z tubki” – nie oznacza automatycznie bezpiecznej ochrony przed UV.
Do najważniejszych, bezpieczniejszych alternatyw należą:
- Kosmetyki samoopalające – balsamy, pianki, chusteczki z dihydroksyacetone m (DHA), który reaguje z białkami martwego naskórka, dając brązowe zabarwienie bez udziału promieniowania UV.
- Balsamy brązujące o stopniowym działaniu, pozwalające delikatnie przyciemniać kolor skóry przy każdym użyciu.
- Kremy koloryzujące/BB i podkłady dobrane do odcienia ciała, które optycznie wyrównują koloryt i nadają efekt lekkiej opalenizny.
- Profesjonalne opalanie natryskowe w gabinecie, gdzie barwnik jest równomiernie rozpylany na skórze, bez ekspozycji na promieniowanie UV.
- Akceptacja naturalnego koloru skóry i podkreślanie jej wyglądu poprzez dobrą pielęgnację, makijaż, rozświetlacze oraz ubrania w korzystnych kolorach zamiast dążenia do ciemnej opalenizny za wszelką cenę.
Nawet korzystając wyłącznie z samoopalaczy czy opalania natryskowego, na słońcu stosuj kremy z filtrem o wysokim SPF, unikaj godzin największego nasłonecznienia i chroń skórę ubraniem. Suplementy „na opaleniznę” z beta-karotenem lub innymi barwnikami nie zastąpią filtrów ochronnych i nie są przepustką do wizyt w solarium czy długiego leżenia na plaży.
FAQ – najczęściej zadawane pytania
Czy istnieje bezpieczna dawka promieniowania UV z solarium?
Nie istnieje bezpieczna dawka promieniowania UV z tego typu urządzeń. Każda sesja, nawet jednorazowa przed „ważnym wyjściem”, dokłada do życiowej puli uszkodzeń skóry i podnosi ryzyko nowotworów.
Jakie rodzaje promieniowania UV emituje solarium i czym różni się ono od naturalnego światła słonecznego?
W urządzeniach opalających stosuje się jedynie UVA i UVB, bez UVC, które jest zatrzymywane przez warstwę ozonową w naturalnym świetle słonecznym. Natężenie wiązki w solarium bywa bardzo wysokie – 10 minut opalania może odpowiadać mniej więcej około 2 godzinom pełnego słońca.
Jakie są główne skutki działania promieniowania UVA i UVB na skórę w solarium?
Promieniowanie UVA przenika głęboko, aż do skóry właściwej, uszkadzając włókna kolagenowe i elastynę, co oznacza szybsze wiotczenie, utratę elastyczności skóry i przyspieszenie przewlekłego starzenia. Promieniowanie UVB działa głównie w naskórku, odpowiada za trwalszą opaleniznę, ale w nadmiarze łatwo powoduje rumień, poparzenie skóry i mikrouszkodzenia DNA, które kumulują się i mogą skutkować nowotworem skóry.
Czy sporadyczne korzystanie z solarium jest szkodliwe dla zdrowia?
Tak, sporadyczne korzystanie z solarium jest szkodliwe. Międzynarodowa Agencja Badania Raka (IARC) zaliczyła urządzenia opalające do grupy 1 czynników rakotwórczych, co oznacza udowodnione działanie kancerogenne u ludzi. Nie istnieje żadna „bezpieczna dawka” promieniowania UV z lamp, a każde naświetlenie zwiększa całkowitą dawkę życiową i może powodować mikrouszkodzenia DNA.
Kto bezwzględnie nie powinien korzystać z solarium nawet okazjonalnie?
Z urządzeń opalających bezwzględnie nie powinny korzystać m.in.: osoby poniżej 18. roku życia, o bardzo jasnej karnacji (fototyp I i II), z licznymi znamionami, z obecnymi lub przebytymi nowotworami skóry lub przypadkami w rodzinie, kobiety w ciąży, osoby z chorobami serca, cukrzycą, tarczycą, nerek, padaczką, a także przyjmujące leki i substancje fotouczulające (np. antybiotyki, tabletki antykoncepcyjne, retinoidy czy dziurawiec).
Jakie są bezpieczniejsze alternatywy dla opalenizny z solarium?
Bezpieczniejszymi alternatywami są kosmetyki samoopalające (balsamy, pianki, chusteczki z DHA), balsamy brązujące o stopniowym działaniu, kremy koloryzujące/BB, profesjonalne opalanie natryskowe oraz akceptacja naturalnego koloru skóry. Ważne jest, aby nadal stosować kremy z filtrem SPF, ponieważ te produkty nie chronią przed promieniowaniem UV.